Szkoła w Chartres

Od początku średniowiecza jedną z największych wartości tej epoki pozostaje szkolnictwo. Początkowo skupione w monastyrach, czyli klasztorach typu wschodniego, z czasem średniowieczne szkolnictwo przenosi się do szkół przykatedralnych. Jednak prawdziwa rewolucja przychodzi dopiero wraz z rozwojem uniwersytetów.

Na przełomie XII i XIII wieku coraz większe znaczenie zdobywają miasta. Bogate, a przez to wpływowe i w znacznej mierze autonomiczne są celem exodusu ludności wiejskiej („miejskie powietrze czyni wolnym”). Do miast przenoszą się też instutucje kościelne – zakony, czy siedziby biskupie (wspomnieć też należy o zakonach stricte miejskich, na przykład franciszkanach – miasto jest dla nich głównym miejscem działania, także w mieście mają swoje klasztory). Wszystko to składa się na rozwój kultury mieszczańskiej, który to rozwój owocuje powstaniem uniwersytetów.

Choć to uniwersytety są głównym osiągnięciem szkolnictwa średniowiecznego, wybitnym zjawiskiem, od nich wcześniejszym, jest powstanie i działalność szkoły z Chartres.

Wszystkie szkoły, takie jak szkoła w Chartres, zorganizowane były w taki sam sposób. Wokół jakiegoś wybitnego mistrza gromadziła się grupka uczniów słuchająca jego wykładów, które odbywały się zawsze w tym samym miejscu. Stąd też zazwyczaj pochodziła nazwa szkoły (szkoła w Chartres, szkoła św. Wiktoryna – obie skupione wokół katedr: katedry w Chartres i katedry św. Wiktora).

Historia szkoły w Chartres sięga piątego stulecia. Jej rozkwit zaś to czas XI i XII wieku – przywództwo Fulberta z Chartres i Berengara z Tours. Najważniejsze jednak nazwiska związane ze szkołą to Bernard z Chartres, Gilbert de la Porree, Alan z Lille, Teodoryk z Chartres, Wilhem z Conches.

Do czasu działalności szkoły z Chartres wszelka refleksja filozoficzna, a raczej naukowa, nad światem ograniczona była do interpretacji wszystkich zjawisk jako innej, prostszej, „nieteologicznej” wersji objawienia. Jednak filozofowie z Chartres zafascynowani właśnie odkrytym fragmentem Timajosa Platona dążyli do stworzenia spójnej, naukowej koncepcji świata, łączącej widzenie chrześcijańskie ze starożytnym. Wyjście okazało się dość proste. Przyjęto, że Bóg stworzywszy świat, uczynił szereg niezmiennych praw, które nim rządzą, a w które od czasu ich ustanowienia Bóg już nie ingeruje. W ten sposób doszło do desakralizacji świata, który od tej pory mógł być badany naukowo. Rzecz niby błaha, ale dzięki temu narodziła się możliwość rozwoju naukowego w średniowieczu.

Jednak to nie wszystko. Filozofowie ze szkoły w Chartres zajęli się nie tylko światem, ale również człowiekiem. Jedno łączy się bezpośrednio z drugim, gdyż człowiek to dla nich mikrokosmos, który łączy w sobie ciało i duszę – czyli coś ze świata i coś z Boga. Z tych zainteresowań humanistycznych wynikło także sformułowanie zasad etyki, jako nauki praktycznej, czyli konkretnych reguł jakie życie powinien prowadzić człowiek.

Dokonania szkoły w Chartres były kontynuowane przez kolejnych wielkich filozofów średniowiecza i z perspektywy czasu pozwoliły na określenie XII wieku w historii kultury jako protorenesansu.

Reklamy

About this entry